Czuję się naprawdę fantastycznie. Zrobiłyśmy dzisiaj z N. trening Mel B na nogi, brzuch i pośladki, wzięłam prysznic i czuję się po prostu cudownie. Trwam w moim postanowieniu jak na razie i wytrwam do czerwca, jestem tego pewna. O dziwo z każdym dniem moja motywacja rośnie, a nie spada. Robię się coraz silniejsza.
Tyle marzeń przelatuje nam przez głowę w ciągu dnia, ale nad iloma z nich tak naprawdę się zastanawiamy. W ile z nich tak naprawdę wierzymy? Ile z nich spełniamy? Chcę wierzyć we wszystkie swoje marzenia i mieć je zawsze przy sobie, bo to one dają mi siłę żeby walczyć, ciągle i ciągle od nowa. Być silną bez względu na to, jak czasem jest ciężko. Mam marzenie i ono pcha mnie do przodu. Ku lepszemu.
Workout, Oświęcim; Wednesday, February 13, 2014 |
Oświęcim; Wednesday, February 13, 2014 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz